O NAS

Ania Źak

Ania Żak

Motocykl pokochała za poczucie wolności jakie jej podarował i dzisiaj uważa go za jedyny słuszny środek transportu.Tę miłość połączyła z kolejną pasją, jaką było podróżowanie, a cóż może być wspanialszego niż zjechanie całego świata na dwóch kołach? Nie zastanawiała się ani chwili, kiedy Michał zaproponował taki wyjazd. Alternatywą na walkę z rutyną, której nie toleruje, byłoby jedynie zdobywanie kolejnych masywów górskich bądź wolontariat na końcu świata. Podróże są dla niej źródłem inspiracji, najlepszym sprawdzianem charakteru i przyczyną nadwyrężonej wątroby. Nie bez powodu więc w jej bagażu obowiązkowo musi znajdować się butelka wina, choćby trzeba było ją wnieść na plecach na szczyt. Największą przygodą życia były himalajskie trekkingi w Nepalu, które były najtrudniejszym dotychczas testem jej możliwości i determinacji. Takie wyprawy ceni najbardziej właśnie za to, że dopiero w ciężkich warunkach ludzie poznają się naprawdę a wspomnienia pozostają na całe życie. W ludziach najbardziej ceni to, że są dla niej oknem na inne perspektywy i budują różnorodny, kolorowy świat. Taki właśnie świat zechce nam przybliżyć raportując z kolejnych odwiedzanych miejsc.

Michał Jeżyna 

Michał Jeżyna

Możesz go poznać przed chwilą, a masz wrażenie, że znacie się całe życie – tak o Michale mówi Ania. Sam o sobie mówi, że podróżowanie udowodniło mu, iż ludzie są dobrzy z natury a najchętniej pomagają ci, którzy sami mają niewiele. Podróż dookoła świata była jego marzeniem od zawsze, a ponieważ według niego jazda na motocyklu to najprzyjemniejsza rzecz, którą można robić w ubraniu, wybór transportu był oczywisty. Z motocyklem ma emocjonalną więź, bo zawdzięcza mu bezpośrednie, nieograniczone szybami samochodu obcowanie ze światem, co według Michała nadaje sens podróżowaniu. Najchętniej odwiedza miejsca, w których wydaje się, iż z różnych powodów żyje się najciężej. Sam sprawdził się już w trudnych sytuacjach, między innymi kiedy spędził pół roku w Japonii, gdzie nie znał nikogo, dysponując jedynie miesięcznym budżetem. To udowodniło mu, jak cenne są takie doświadczenia, bo dzięki nim poznaje się samego siebie. Tym razem w wielką podróż ruszył nie sam, ale z Anią, w której najbardziej ceni potężną dawkę wewnętrznego spokoju i zimnej krwi oraz zaraźliwy optymizm. Michał liczy na to, że ta podróż życia pozwoli mu na odnalezienie pomysłu na siebie i na życie po wyjeździe. Cokolwiek się jednak nie wydarzy, podróże już zawsze będą jego siłą napędową.